Na pierwszej sesji w 2009 roku indeks WIG20 otworzył się +62 punktów powyżej zamknięcia z 31.12, a następnie zyskał jeszcze +26 punktów. W sumie zyskaliśmy dzisiaj +4,9% przy obrotach na rynku akcji 751 mln złotych. Kiedy w Polsce świętowaliśmy i giełda była zamknięta, świat nie próżnował. Zanim rozpoczęła się dzisiejsza sesja, od 29 grudnia amerykański DJIA zyskał +8%, niemiecki DAX +5% a brytyjski FTSE +4,4%. Mieliśmy więc trochę do nadgonienia i już na rozpoczęciu sesji mogliśmy spodziewać się luki hossy, co zresztą zostało zrealizowane (+3,5% wzrostu na otwarciu). Dzisiaj rano giełdy azjatyckie oraz europejskie (po południu) zakończyły sesje wzrostami, więc teoretycznie otoczenie sprzyjało dalszym wzrostom. Popyt jednak nie miał dzisiaj odwagi i ostatecznie po silnym wybiciu, konsolidowaliśmy się na poziomie 1860. WYKRES . Nadal niepokonany jest poziom 1900, o który byki już tyle razy połamały sobie rogi. WYKRES
W chwili, kiedy to piszę, Jowisz jest już od kilku minut w Znaku Wodnika, a heliocentryczna koniunkcja Marsa i Plutona utworzyła się dzisiaj rano i oczywiście nadal jest w mocy. Pierwszy z tych aspektów towarzyszył nam już kiedyś, było to 21.01.1997, kiedy to rozpoczęły się miesięczne wzrosty o wartości 285 punktów. Drugi z aspektów (Mars koniunkcja Pluton) zasłynął dwukrotnie: 06.08.1997, kiedy w ciągu czterech sesji WIG20 odnotował 212-punktowy wzrost oraz 24.04.2003, kiedy rozpoczęła się hossa. Wkrótce też, 21 stycznia utworzy się krótkotrwały aspekt, sprzyjający bykom: koniunkcja Wenus i Urana. Działa on sześć dni przed i sześć dni po ścisłym aspekcie. Połączenie tych wszystkich aspektów może być obiecujące dla byków, ale nie możemy zapominać o jeszcze jednym, bardziej długofalowym aspekcie....
Dość często jestem pytany w e-mailach, czy już wreszcie zbliża się hossa, czy nareszcie można konwertować fundusze obligacji na fundusze akcji. Pytania takie bardzo mnie niepokoją, bo oznacza to, że nie doszliśmy jeszcze do ostatecznej fali rezygnacji, która zwykle towarzyszy końcu bessy. Za dużo jest optymizmu, że wróci hossa. I prawdopodobnie jeszcze koniec bessy nie nastąpił, ponieważ Saturn i Uran będą w tym roku tworzyć jeszcze dwie opozycje. Ruch Ziemi jest szybszy od orbity obu wspomnianych planet, dlatego retrogradują one po ekliptyce, rozluźniając i uściślając swój aspekt. Najbliższe uściślenie nastąpi 26 stycznia (przy 1-stopniowym orbie, który dotąd bezbłędnie działał). Zawsze, kiedy ten aspekt uściślał się w 2008 roku, spadki na naszej giełdzie przyspieszały. WYKRES Aspekt ten „przyświeca” obecnej bessie, podobnie jak nieharmonijne aspekty Saturna i Urana towarzyszyły bessom w latach 1930, 1942, 1977, 1987 i 2000. Jeśli chodzi o najbliższą przyszłość, 1-stopniowy orb aspektu rozluźnia się 14 lutego. Nie oznacza to, że 26 stycznia rozpocznie się niemal miesięczny okres spadków. Kilka miesięcy temu, kiedy uściślała się opozycja Saturn-Uran, mieliśmy nawet krótkotrwałe odbicie, ale zanim aspekt rozszedł się, wyznaczone zostało podwójne dno.
Podsumowując: kilkumiesięczna hossa (na którą wszyscy mają nadzieję) wcale nie jest przesądzona. Możliwe, że wzrosty potrwają tylko trzy tygodnie, a potem między 26 stycznia a 14 lutego nastąpi jeszcze fala spadkowa. Wskazują również na to modele Bradleya, o czym napiszę w jutrzejszym komentarzu. Tymczasem: niech się strzeże kupujący!